Najczęstsze błędy marketingu w sieci



Dzisiaj internet jest strategią biznesową, która pomaga realizować konkretne cele przedsiębiorstwa. Rzecz w tym, że przedsiębiorcy często w internecie tylko “bywają”, ograniczając swoje działania marketingowe do posiadania witryny. To błąd, bo gdy w grę wchodzi walka o zaangażowanie (i portfele) najcenniejszych internautów – tzw. prosumentów – warunkiem koniecznym skutecznych działań jest stała obecność marki w sieci.

Zaniedbanie, czyli monolog z klientem

Wyzwaniem nie jest zbudowanie serwisu internetowego, ale sprawienie, że ta witryna wygeneruje pożądane efekty biznesowe. Jednak sam serwis nie zawsze wystarcza. Wiele kategorii produktów i usług jest szeroko omawianych na forach internetowych i dużej liczbie serwisów tematycznych – to tam toczy się realna walka o Klienta. Przedsiębiorcy mogą zaniedbywać ten fakt, jednak nie zatrzyma to fali dyskusji i rekomendacji  inicjowanych przez potencjalnych klientów. Chcąc wykorzystać potencjał sieci firmy muszą nie tylko informować, ale prowadzić pro-aktywny dialog.

Próżność, czyli jak sprawić, by klienci się o Tobie dowiedzieli

Aby  marka odniosła sukces potrzebuje klientów – podobnie, jak strony internetowe przedsiębiorstw potrzebują internautów. Często popełnianym błędem jest nadmierne skupienie na estetyce serwisu i bogatych animacjach – choć wizerunkowo wydaje się to trafny zabieg, okazuje się, że witryny wykonane w technologii Flash są prawie całkowicie nieprzyswajalne dla Google! Ale jak wiemy, już na etapie projektowania  można znacząco zwiększyć dotarcie do potencjalnych klientów poprzez wykorzystanie szeregu technik wspomagających pozycjonowanie w sieci (czyli obecność na pierwszej stronie wyników Google).

Pozycjonowanie nie jest jedyną techniką budowania zasięgu i ruchu w serwisie, choć niewątpliwie najbardziej efektywną kosztowo. Niestety wiele przedsiębiorstw wykazuje się grzechem próżności, uznając za sukces samo posiadanie serwisu internetowego bez zapewnienia mu właściwej liczby użytkowników.

Brak konsekwencji, czyli jak utrzymać stałą relację z klientem

Do tego doskonale nadają się konkursy, loterie i programy konsumenckie. To właśnie one są motorem napędzającym skomputeryzowanych konsumentów do zapoznania się z ofertą marki. Regularny newsletter i inne formy komunikacji bezpośredniej mogą zbliżyć konsumenta do marki i budować jego lojalność, co znacząco obniża tzw. efekt switchingu, czyli chęć odejścia do konkurencji. Kardynalnym zaniedbaniem jest unikanie tej formy kontaktu, jeżeli model biznesowy firmy opiera się na produktach bądź usługach kupowanych wielokrotnie.

Krótkowzroczność, czyli jak pobudzić rekomendacje produktowe

Większość marek, aby zaistnieć w świecie społeczności, potrzebuje czegoś więcej niż oznajmienia światu faktu swojego istnienia. Tym czymś jest tzw. reason-to-talk, czyli wszystko to, co sprawia, że marka staje się magnetyczna i ciśnie się na usta konsumentów. Oczywiście, sama obecność w mediach społecznościowych (lub samo tylko posiadanie strony internetowej) z pewnością nie spowoduje trwałego wzrostu sprzedaży. Trzeba sprawić, aby procentowało to w postaci fali rekomendacji marki na forach i platformach społecznościowych – czyli tam, gdzie coraz częściej podejmowane są decyzje o wyborze firmy i produktu.

Nieobecność w wyszukiwarkach, czyli co należy wiedzieć o pozycjonowaniu marki w sieci

Warunkiem stałego (i prawie darmowego) wsparcia platformy marki w sieci jest przygotowanie jej z myślą o tym, by dać się odnaleźć w sieci (tzw. SEM – search engine marketing). Jako że rynek zdominowany jest przez Google, zadaniem agencji jest spełnienie szeregu warunków, które sprawiają, że wyszukiwarka ta „polubi” naszą platformę. Okazuje się, że nawet konstrukcja notek PR-owych dystrybuowanych w sieci może mieć wpływ na wyniki w Google! Warto wiedzieć, jakimi prawami rządzi się ta wyszukiwarka, by wykorzystać jej potencjał dla naszego biznesu.

Braku synergii, czyli jak skutecznie integrować działania

Marki pragnące na stałe zaistnieć w sieci potrzebują nie tyle stron internetowych, co platform długookresowego wsparcia. Okazuje się, że strony internetowe brandów w większości kategorii odnotowują rekordy popularności w okresie wsparcia kampanią internetową, ale po jej zakończeniu zainteresowanie użytkowników spada niemal do… zera. Jak przeciwdziałać temu zjawisku, wykorzystując potencjał zintegrowanej komunikacji marketingowej? Jednym z rozwiązań jest wytworzenie wspomnianego wcześniej pracującego na korzyść marki reason-to-talk .

Nieopamiętanie, czyli jak kontrolować koszty i kalkulować korzyści

Możliwości, jakie dają media interaktywne, są z roku na rok coraz większe. Istnieje m.in. szereg narzędzi, które można traktować zupełnie indywidualnie, jak niezależne kanały dotarcia, ale ich prawdziwy potencjał wynika ze zintegrowanego działania. W marketingowym kotle łatwo przez nieuwagę utopić bardzo duże budżety. Tymczasem sztuka polega na optymalizacji kosztów i takiej konstrukcji media-mixu, aby zmaksymalizować zwrot z inwestycji (ROI).

Źródło: www.wirtualnemedia.pl